Early spring

Przedwiośnie

Pory roku, cykliczne zmiany w przyrodzie, wiosenny śpiew ptaków i zimowa zawierucha. Wszystko ma swój cel, którym fascynują się biolodzy, przyrodnicy i geografowie. Także poeci znajdą interesujące tematy do wierszy w corocznym umieraniu i odradzaniu się świata. Biegaczom natomiast, pory roku umożliwiają bieganie w innych, ale zawsze „pięknych okolicznościach przyrody”…

Trasa w okolicach Rolle jest Wam już znana z moich poprzednich wypocin, ale znalazłem na niej ostatnio coś nowego i interesującego.

Był pierwszy dzień przedwiośnia. Powiał wiatr południowy i w płynne błoto zamienił stosy śniegu uzgarniane wzdłuż chodników. We włosy i w usteczka, w nozdrza, w policzki i w uszy dzieci spieszących do szkółek wiał ów wiatr suchy, odmienny.
/Stefan Żeromski, Przedwiośnie/

Właśnie w okolicach przedwiośnia, kiedy drzewa i krzewy nie wypuściły jeszcze nowych liści odwiedziłem moją osobistą trasę „Pana Mięśniaka”.

Might as well jump. Jump!  Go ahead and jump  Get it in, jump. Jump!  Go ahead and jump  Jump! Jump! Jump! Jump!  /Van Halen/

Might as well jump. Jump!
Go ahead and jump
Get it in, jump. Jump!
Go ahead and jump
Jump! Jump! Jump! Jump!
/Van Halen/

Kiedy radośnie zbiegałem z najwyższego punktu trasy (760 m n.p.m), ścieżką ponad szpitalem w Gilly, zobaczyłem po prawej stronie tajemniczy monolit. Zwykle nie widać go z trasy, ponieważ zasłonięty jest gęstą roślinnością.

You can run on for a long time Run on for a long time Run on for a long time  /Johnny Cash/

You can run on for a long time
Run on for a long time
Run on for a long time
/Johnny Cash/

 

Sooner or later God'll cut you down Sooner or later God'll cut you down  /Johnny Cash/

Sooner or later God’ll cut you down
Sooner or later God’ll cut you down
/Johnny Cash/

Z pewną taką nieśmiałością, jak małpy w pierwszych scenach „Odysei Kosmicznej”, zacząłem zbliżać się do obelisku. Nie było żadnych efektów specjalnych, po prostu od drugiej strony była płaskorzeźba przedstawiająca dwie kobiety. Napis pod nią głosił:

Pamięci
pani doktor Charlotte Olivier
inicjatorki walki przeciwko gruźlicy
Wdzięczny Kanton Vaud

Kim była ta kobieta lekarz i dlaczego jej pomnik został ukryty w środku lasu? Jakże interesująca historia wyszła do mnie z krzaków…

***

Charlotte Olivier urodziła się w Rosji w 1864, w rodzinie lekarzy pochodzenia niemieckiego. Po ukończeniu szkoły pielęgniarskiej w Petersburgu w roku 1894, zaczęła studiować medycynę na uniwersytecie lozańskim. Podczas swojego stażu poznała doktora Eugène’a Oliviera, którego poślubiła w 1901 roku. Swoją praktykę lekarską prowadziła w kantonie Vaud. W tamtych czasach gruźlica zbierała tragiczne żniwo wśród mieszkańców Szwajcarii, jak i całej Europy.

Gruźlica (łac. tuberculosis, TB – tubercule bacillus) – powszechna i potencjalnie śmiertelna choroba zakaźna, wywoływana przez prątka gruźlicy (Mycobacterium tuberculosis). Gruźlica dotyczy najczęściej płuc, lecz również może atakować ośrodkowy układ nerwowy, układ limfatyczny, naczynia krwionośne, układ kostno-stawowy, moczowo-płciowy oraz skórę. W przeszłości gruźlica nazywana była suchotami, gdyż w szybkim czasie doprowadzała do ciężkiego wyniszczenia z krwiopluciem, gorączką, bladością i postępującą utratą masy ciała.

Pojęcie gruźlicy etymologicznie pochodzi od gruzełków, zmian widocznych w badaniu histopatologicznym w tkance zmienionej gruźliczo. Podobnie, określenie tuberkuloza, będące spolszczeniem łacińskiego tuberculosis, wywodzi się od tuberculum, czyli guzka.

Światowy Dzień Gruźlicy obchodzony jest 24 marca w rocznicę poinformowania świata nauki o wyizolowaniu prątka gruźlicy przez Roberta Kocha w 1882.

Doktor Charlotte Olivier, na podstawie badań klinicznych, ale przede wszystkim na podstawie obserwacji warunków życia pacjentów, uświadomiła sobie jak ogromne znaczenie mają czynniki kontekstowe (środowiskowe) w powstawaniu i rozwoju tej choroby. Sprawdzając poziom edukacji, warunki mieszkalne, higienę pracy oraz… poziom alkoholizmu, potrafiła bardzo trafnie określić stan zdrowia osób zarażonych i rokowania na ich wyleczenie; często lepiej niż przy pomocy tradycyjnej interwencji medycznej.

Wystawa w Musée national suisse - Château de Prangins

Wystawa w Musée national suisse – Château de Prangins

Madame Olivier stała się symbolem lekarki, która w myśleniu o zdrowiu i chorobie wychodziła poza schemat czysto medyczny. Rozumiała potrzebę działania na różnych poziomach, w celu poprawy stanu zdrowia ludności. Dostrzegła także, że edukacja i polepszenie warunków życia są kluczowymi czynnikami do powstrzymania epidemii gruźlicy. Z uporem tłumaczyła, że konieczne są zmiany prawne, kształcenie pracowników służby zdrowia i edukacja pacjenta. Zmobilizowała kobiety w kantonie Vaud i rozpoczęła szkolenie specjalistek (pielęgniarek środowiskowych), które pomagały w leczeniu chorych bezpośrednio w gospodarstwach domowych oraz edukowały ludność na temat higieny i odpowiedniego odżywiania.

Jestem głęboko przekonana, że edukacja na temat walki z gruźlicą w naszym kraju będzie się systematycznie rozwijała, a odpowiednie przepisy zostaną uchwalone, aby można było reagować lepiej niż w przeszłości. (Praca) musi być rozdzielona między mężczyzn a kobiety. Do nich należy stanowienie prawa, budowa szpitali i wprowadzanie koniecznych reform, a do nas (Liga Kobiet) zwalczanie ignorancji i znalezienie funduszy.
/Charlotte Olivier, Konferencja Ligii Kobiet, 29 maj 1912/

Jej działania na arenie politycznej i społecznej oraz ogromny upór przyniosły w końcu zdecydowane zmiany w Kantonie Vaud i w całej Konfederacji. Ilość członków kantonalnego stowarzyszenia do spraw walki z gruźlicą wzrosła z 200 osób w roku 1911 do 9000 w roku 1913. Stało się tak dzięki akcjom informacyjnym Ligii Kobiet w Lozannie, kierowanej przez Charlotte Olivier. Dzięki jej staraniom uchwalono pierwsze prawo federalne, precyzujące zakres i metody walki z gruźlicą, a w roku 1921 przyznano na ten cel milion franków z funduszy federalnych.

Dlaczego wiec pomnik tak wybitnej postaci postawiono w lesie, z dala od ruchliwych ulic, placów i skwerów? Jak się okazuje, miało to jakieś uzasadnienie…

Na początku XX wieku kantonalne stowarzyszenie do spraw walki z gruźlicą zdecydowało się utworzyć sanatorium dla chorych na gruźlicę. W inicjatywę tą oczywiście zaangażowała się doktor Charlotte Olivier. Stowarzyszenie nabyło nieruchomość Essert, pięknie położoną pomiędzy winnicami a lasem, z cudownym widokiem na Jezioro Genewskie i Alpy.

Mont Blanc

Mont Blanc

Pierwszy pensjonariusz pojawił się w odrestaurowanym dworku, który zaczął być nazywany Pavillon de la Côte, 11 kwietnia 1923. Pawilon funkcjonował jako sanatorium przez ponad 40 lat, a w roku 1965 został przekształcony w szpital ogólny. Od 1989 roku mieści się tu także centrum rehabilitacji.

Dents du Midi

Dents du Midi

 

Kiedy Charlotte Olivier zmarła w roku 1945, w wieku 81 lat, jej mąż, Eugène Olivier, rozrzucił jej prochy właśnie w pobliżu Pavillon de la Côte, a wdzięczni mieszkańcy kantonu postawili pomnik. Płaskorzeźba powstała na podstawie jednego ze zdjęć pani doktor przy pracy.

Z taką wiedzą na temat postaci z pomnika mogłem już spokojnie biec dalej. Spokoju nie dawała mi jednak dodatkowa wiedza, którą uzyskałem w trakcie „śledztwa w sprawie pomnika”…

Pomimo znacznego rozwoju medycyny od czasów pana Kocha, gruźlica nie jest niestety chorobą, która została wyeliminowana. Chociaż kojarzona jest głównie z zamierzchłymi czasami i kilkoma znanymi postaciami, które przeniosła na tamten świat, to nadal zbiera śmiertelne żniwo na naszej planecie.

Wskutek wyniszczenia gruźlicą zmarli Anton Czechow (w wieku 44 lat), Franz Kafka (w wieku 40 lat) i George Orwell (w wieku 47 lat). Spośród polskich pisarzy na gruźlicę zmarli Juliusz SłowackiZygmunt Krasiński. Według najnowszych opinii, Fryderyk Chopin chorował prawdopodobnie nie na gruźlicę, lecz na mukowiscydozę i ona była przyczyną jego śmierci. Również Charles Bukowski (domyślacie się, dlaczego o nim wspominam) nie umarł na gruźlicę, ale na nią chorował i wiąże się z tym ciekawa anegdota.

Kiedy Bukowski miał około 70 lat, ciężko zachorował. Przez cały rok czuł się fatalnie. Odwiedził wszystkich drogich lekarzy, ale nie potrafili mu pomóc. Bukowski przyjaźnił się z aktorem Seanem Pennem i ten zabrał go do swojego osobistego lekarza, najlepszego w Beverly Hills. Po przeprowadzeniu badań krwi i zrobieniu zdjęć rentgenowskich, ten lekarz także nie potrafił rozpoznać choroby męczącej Bukowskiego.

Bukowski był wielbicielem kotów i pewnego dnia zabrał jednego ze swych pupilków do weterynarza. Weterynarz miał gabinet w ubogiej części miasta i częsty kontakt z biednymi ludźmi. Spojrzał na Bukowskiego i od razu powiedział, że ma on gruźlicę. Nie potrzebował żadnych badań, aby to rozpoznać. Gruźlica jest przede wszystkim chorobą ludzi ubogich i pewnie dlatego wszyscy lekarze z Beverly Hills nie potrafili jej rozpoznać; może nawet nigdy nie widzieli przypadków gruźlicy.

Oczywiście „najlepszy” lekarz z Beverly Hills był zakłopotany, kiedy zrozumiał, że to weterynarz postawił trafną diagnozę. Przepisał odpowiednie lekarstwa i w ciągu kilku miesięcy Bukowski czuł się już dobrze.

Dość anegdot, na koniec fakty. Według danych WHO:

  • Gruźlica należy do 10 najbardziej śmiertelnych chorób na świecie.
  • W 2015 roku około 10 milionów ludzi zachorowało na gruźlicę, a prawie 2 miliony zmarło z jej powodu.
  • Ponad 95% zgonów z powodu gruźlicy występuje w krajach słabo rozwiniętych.
  • Sześć krajów prowadzi w tym niechlubnym zestawieniu: Indie, Indonezja, Chiny, Nigeria, Pakistan i Afryka Południowa (60% wszystkich przypadków gruźlicy na świecie).
  • W 2015 roku około 1 miliona dzieci chorowało na gruźlicę, a 170 000 z nich zmarło (z wyłączeniem dzieci z HIV).
  • Gruźlica jest wiodącą przyczyną zgonów osób zakażonych wirusem HIV (w 2015 roku 35% zgonów wśród osób z wirusem HIV spowodowała gruźlica).
  • W 2015 roku u około 480 000 osób rozwinęła się gruźlica antybiotykoodporna (MDR-TB).
  • Od 2000 roku częstość występowania gruźlicy spadła średnio o 1,5% rocznie.
  • Szacuje się, że od 2000 do 2015 roku około 49 milionów osób zostało uratowanych dzięki diagnostyce i leczeniu gruźlicy.
  • Zakończenie epidemii gruźlicy do roku 2030 jest jednym z celów WHO.

Ani samo państwo z jego prawami, ani sami lekarze, ani same pielęgniarki nie mogą tego osiągnąć. Tylko współpraca i koordynacja wszystkich sił zapewni zwycięstwo…
/Charlotte Olivier, Konferencja Ligii Kobiet, 29 maj 1912/

Taormina błyszczy w górze

Taormina błyszczy w górze

Jak inni wielcy artyści, aktorzy, celebryci i pisarze, przybyłem do Taorminy podziwiać wspaniałą przyrodę, architekturę oraz atmosferę elegancji i dobrego stylu. W przeciwieństwie do nich miałem jednak jeszcze jeden cel – bieganie pod górę.

Na urwisku prostopadłem,
Na uciętych skał marmurze,
Ponad modrych mórz zwierciadłem
Taormina błyszczy w górze.
/Adam Asnyk, Taormina/

Taormina, zwana “perełką Sycylii”, to jedno z najczęściej odwiedzanych miast wyspy. Miasto położone jest na stokach Gór Pelorytańskich (Monti Peloritani), na szczycie wzgórza Monte Tauro. Poniżej rozciąga się Morze Jońskie, które oddziela wyspę od Grecji, z której wywodzą się jedni z pierwszych kolonizatorów Sycylii.

Odwrócona ku wschodowi
W głąb Jońskiego patrząc morza,
Pierwsze świtu blaski łowi,
Które grecka śle jej zorza.
/Adam Asnyk, Taormina/

Grecka zorza (chociaż tak naprawdę to na horyzoncie widać Kalabrię)

Grecka zorza (chociaż tak naprawdę to na horyzoncie widać Kalabrię)

Ze względu na swoje strategiczne położenie w centrum Morza Śródziemnego, wyspa była narażona na ataki ze strony Greków, Kartagińczyków, Rzymian i Arabów. Także Hiszpanie i Francuzi walczyli o podporządkowanie sobie Sycylii. Dzisiaj pozostałości budownictwa każdego ze zdobywców stanowią o niepowtarzalnej atrakcyjności tego miejsca.

To najwspanialsze dzieło sztuki i natury!
/Johann Wolfgang Goethe, Podróż włoska/

Najsłynniejszym i najstarszym zabytkiem Taorminy są ruiny teatru greckiego (teatro greco). Jest to drugi co do wielkości obiekt tego typu na Sycylii, po teatrze w Syrakuzach. Wykuto go w skale w III wieku przed naszą erą, wykorzystując naturalne ukształtowanie terenu.

Na błękitów malowidle
O minionych czasach marzy:
Wysunięty na jej skrzydle
Grecki teatr siadł na straży.
/Adam Asnyk, Taormina/

Teatr grecki widoczny ze ścieżki do Santuario Madonna della Rocca

Teatr grecki widoczny ze ścieżki do Santuario Madonna della Rocca

Chociaż został w późniejszym czasie przebudowany przez  Rzymian i wykorzystywany do walk gladiatorów, jego układ jest zgodny z kanonami architektury greckiej. Posiada on centralny plac (orchestra), widownię (theatron) i scenę (skene). Z zachowanych fragmentów dekoracji można przypuszczać, że teatr był zbudowany w porządku korynckim – czyli głowice kolumn miały kształt koszyka uformowanego z dwóch rzędów liści akantu.

Kolumny korynckie w teatrze greckim w Taorminie

Kolumny korynckie w teatrze greckim w Taorminie

Głowica kolumny w kształcie kalatosu uformowanego z dwóch rzędów liści akantu

Głowica kolumny w kształcie kalatosu uformowanego z dwóch rzędów liści akantu

Ponieważ akant rośnie na Sycylii, mogłem po raz pierwszy w rzeczywistości zobaczyć spiritus movens jednego z podstawowych porządków architektonicznych.

Akant w środowisku naturalnym

Akant w środowisku naturalnym

Przy okazji mogłem poćwiczyć moje umiejętności finansowe i sprawdzić rachunek wyników teatru, który prezentowany jest w niewielkim muzeum na terenie zabytku. Po wnikliwym audycie stwierdziłem, że teatr prawdopodobnie był pralnią brudnych pieniędzy, gdyż przechodziły przez niego dodatkowe miliony drachm od jakiejś starożytnej (najstarszej?) organizacji pod nazwą “Córy Koryntu”…

Starożytna księgowość

Starożytna księgowość

Na koniec dodam, że teatr jest fantastycznie położony i wykorzystuje niebo, okoliczne wzgórza i ośnieżoną sylwetę Etny, jako naturalną scenografię. Starożytna budowla zachowała do dzisiaj doskonałą akustykę i stanowi idealne tło dla wydarzeń kulturalnych. Współcześnie w teatrze odbywają się koncerty, spektakle i festiwale. Najbardziej znanym wydarzeniem jest “Taormina FilmFest”, najstarszy festiwal filmowy we Włoszech. Pierwsza impreza odbyła się w roku 1955, a w 1971 została na stałe przeniesiona do Taorminy. W ciągu tych lat gościła wiele gwiazd światowego kina, między innymi: Elizabeth Taylor, Marlenę Dietrich, Sophię Loren, Roberta De Niro, Marlona Brando, Audrey Hepburn, Gregory Pecka i Matta Dillona grającego Hanka Chinaskiego, alter-ego kultowego pisarza Charlesa Bukowskiego w filmie “Factotum”.

Życie jest tak dob­re, jak dob­rym poz­wa­lasz mu być.
/Charles Bukowski/

Przepraszam, ja przecież o bieganiu miałem pisać. Na bieganie przyjdzie pora, obiecuję. Jestem jednak przekonany, że pewne informacje na temat “tak pięknych okoliczności przyrody… i niepowtarzalnych” muszą być podane.

Zatem następnym punktem programu jest park miejski (Villa Comunale), w którym można podziwiać barwną śródziemnomorską roślinność i angielski ogród, zaprojektowany przez Florence Trevelyan, kuzynkę królowej Wiktorii, która mieszkała w Taorminie pod koniec XIX wieku. Ogród położony jest na tarasie skalnym poniżej teatru greckiego. W parku znajdują się rośliny śródziemnomorskie, żywopłoty, rabaty kwiatowe, a ze ścieżek roztaczają się widoki na morze, góry i oczywiście Etnę.

Widok na Etnę z parku miejskiego

Widok na Etnę z parku miejskiego

Większość turystów biega po sklepach na głównej ulicy miasta, Corso Umberto. Jest to owszem miłe zajęcie, ale można przeznaczyć na nie więcej czasu (i pieniędzy) niż na ukończenie maratonu.

Maraton na Corso Umberto

Maraton na Corso Umberto

Od północy i południa miasto zamknięte jest bramami. Porta Messina stanowi wejście północne, a Porta Catania wejście południowe. Pomiędzy nimi wiedzie właśnie Corso Umberto, które stanowi oś miasta. Mniej więcej w połowie długości Corso, przy Piazza IX Aprile znajduje się trzecia brama – Porta di Mezzo, zwana również wieżą zegarową. Z placu roztacza się kolejny przepiękny widok w kierunku Etny.

Kiedy słyszę słowo „Taormina”, oczami wyobraźni widzę wysokie wzgórze, nisko rozłożone jedwabiste morze, w blasku słońca roztapiającą się jak kryształ Etnę i w końcu całą czarodziejską scenerię grecko-rzymskiego teatru. Jest to jedyna taka scenografia na świecie”.
/Jarosław Iwaszkiewicz, Książka o Sycylii/

Corso Umberto jest zamknięta dla samochodów, więc bezpiecznie można odwiedzać sklepy, restauracje, bary, kawiarnie i przyjemnie spędzać czas. Ja, wraz z rodziną i przyjaciółmi, spędzałem go bardzo przyjemnie, między innymi w Gambero Rosso na Via Naumachie 11, przecznica z Corso Umberto.

Delektowaliśmy się tam smaczną kuchnią włoską oraz doskonale dobranym winem i docenialiśmy zaangażowaną i sprawną obsługę. Takie połączenie sprawiło, że odwiedzaliśmy lokal jeszcze kilka razy podczas pobytu w Taorminie.

W Gambero Rosso

W Gambero Rosso

Plątanie się po Corso Umberto przyniosło jeszcze jeden pozytywny efekt. Poznaliśmy i zaprzyjaźniliśmy się z właścicielką biura podróży SAT (Sicilian Airbus Travel), która wskazała nam najciekawsze miejsca i imprezy w Taorminie i zaoferowała dużą zniżkę na wycieczki po okolicy, między innymi na Etnę, do Syrakuz i barokowego miasta Noto.

Planowanie wycieczek (spostrzegawczy zauważą zdjęcie Audrey Hepburn odwiedzającej Taorminę)

Planowanie wycieczek (spostrzegawczy zauważą zdjęcie Audrey Hepburn odwiedzającej Taorminę)

Za jej namową uczestniczyliśmy także w tradycyjnej procesji wielkanocnej odbywającej się w Wielki Piątek. Trasa wiedzie, jak pewnie się domyślacie przez Corso Umberto. Mężczyźni i kobiety ubrani na czarno niosą rzeźby pokazujące mękę Chrystusa, a między nimi idą dzieci pierwszokomunijne w białych strojach. Oświetlenie ulicy i wszystkich sklepów jest wyłączone i tylko świeczki uczestników procesji rzucają słabe światło na rozgrywające się wydarzenia.

Nasza przewodniczka Giovanna w innej roli

Nasza przewodniczka Giovanna w innej roli

Jak tylko procesja się kończy, właściciele sklepów włączają światła ponownie i wracają do prowadzenia interesów.

Oddajcie Cezarowi to, co należy do Cezara, a Bogu to, co należy do Boga.
/Mt 22, 15-21/

To tyle w ramach wstępu. W następnym artykule będzie już zdecydowanie więcej o bieganiu…